Zmiana myślenia początkiem dobrego

Nie każdy jest urodzonym przywódcą. Niektórym zarządzanie przychodzi łatwiej, inni potrzebują czasu, żeby się tego nauczyć. Jednak w tym wszystkim najważniejsza jest zmiana mentalności, przestrzeganie pewnych zasad i rozumienie zależności.

zmiana mentalna

Beata zgłosiła się do nas ze wcale nierzadkim przedsiębiorczym problemem


Pełna nadziei i optymizmu 6 lat temu założyła swoją pierwszą działalność gospodarczą. Biznes właściwie sam się rozkręcał. Wprawdzie pracowała całymi godzinami, ale nie odczuwała większego zmęczenia, ponieważ praca z ludźmi przynosiła jej dużo satysfakcji i radości. Po 5 latach uznała, że warto poszerzyć swoją działalność i oprócz usług, zaproponować klientom sprzedaż ich ulubionych produktów, których także używała na co dzień przy okazji świadczenia usług.

Sam zamysł był bardzo dobry również z marketingowego punktu widzenia i budowania więzi z odbiorcą. Klienci, wychodząc z firmy z produktem dobrej jakości po skorzystaniu z usługi, chętniej wracają w miejsce, w którym ktoś kompleksowo o nich zadbał.

Usługi i produkty Beaty mocno się kotwiczą, więc była pewna sukcesu. Gdzieś po drodze pojawiła się też osoba chętna do pomocy przy rozkręceniu firmy, oferując wymianę barterową usług, co tym bardziej skłoniło Beatę do podjęcia bardziej odważnych i ryzykownych działań. Tym samym całe swoje oszczędności wydała na zakup towaru, serwer internetowy i postawienie strony www sklepu oraz zainwestowała w wynajem powierzchni pod sprzedaż produktów w sąsiedztwie biura swojej firmy. 

Niestety w naszym odczuciu Beata już na samym początku współpracy i ustalania warunków wymiany barterowej popełniła poważny błąd – wzięła całą odpowiedzialność na siebie, przede wszystkim finansową. Zaproponowała duży procent zysku od sprzedaży i bezpłatnie udostępniła swoje usługi w zamian za prowadzenie działalności internetowej, w tym uzupełnienie strony www oraz prowadzenie marketingu firmy. W efekcie ponosiła pełną odpowiedzialność za wszelkie straty, ponieważ osoba z zewnątrz, która miała pomagać, zupełnie nie angażowała się w sprawy firmy i poniekąd sama wyznaczyła sobie, ile zrobić powinna i tyle robiła. Mijał kolejny rok, a firma pierwszy raz po 6 latach działalności zaczęła przynosić straty. 

Beata została ze wszystkim sama


Pomimo że oficjalnie współpraca się nie zakończyła, Beata robiła wszystko sama. Świadczyła usługi, stała za sklepową ladą i zamiast liczyć zyski, liczyła straty. W tym samym czasie sklep internetowy żył własnym życiem.

Po długiej i wnikliwej rozmowie z nami Beata zrozumiała zależności, jakie wydarzyły się w jej firmie w ostatnim roku i skąd wynikały pierwsze problemy. Przede wszystkim brak odpowiedzialności finansowej osoby trzeciej sprawił, że osoba „wspomagająca” zupełnie nie angażowała się w sprawy organizacji i robiła minimum, by utrzymać współpracę barterową. Nie opłacała czynszu wynajmu sklepu, nie dokładała do zakupu produktów, pomimo że sama z nich korzystała w cenach hurtowych, a dodatkowo miała ogromny udział w zyskach (których notabene nie było). Tym samym zupełnie utożsamiała się z problemami firmy. 

Wojciech Gabryelczyk po rozmowie z Beatą doszedł do pewnych wniosków 


Przede wszystkim zaproponował rozdzielenie działalności na dwie marki: usługi i sprzedaż produktów i zaplanowanie dwóch nowych strategii działania. Uznał także, że dobrze byłoby znaleźć wspólnika, który zajmowałby się tylko sklepem stacjonarnym i na bieżąco dodawał zdjęcia lub relacje w internecie „z życia firmy i produktu” /lub całkowita rezygnacja z najmu powierzchni i skupienie się na sprzedaży w internecie (zalecane) z pełnym zakresem działań marketingowych.

Produkty proponowane przez Beatę mają bardzo duży potencjał i są obecnie pożądane na rynku, więc ryzyko niepowodzenia przy odpowiednim zaangażowaniu jest znikome.

Dobry plan działania i aktywność w internecie to podstawa


Beata sercem zostaje przy usługach, więc chciałaby je dalej wykonywać, jednocześnie nie zamykając sklepu. Nic nie stoi na przeszkodzie. W obecnej chwili potrzebuje tylko technicznego wsparcia osób, które rzeczywiście przyczynią się do rozwoju jej działalności, czyli w dużej mierze sprzedaży usług w internecie. Istnieje naprawdę wiele organicznych możliwości promowania produktów, powstałych na podstawie budowania relacji z klientem, jednak tę część zostawmy specjalistom ds. marketingu. 

Z punktu widzenia zarządczego kluczem do sukcesu jest zmiana mentalności – z pracownika na pracodawcę. Beata, znając się na wykonywaniu usług, wcale nie musi się znać na prowadzeniu działalności gospodarczej, a tym bardziej zatrudnianiu pracowników i rozwiązywaniu problemów czysto ludzkich. To wbrew pozorom nie jest proste, a gdy dodatkowo uwikłamy się w jakieś problemy mające swój początek w przeszłości, znacznie trudniej jest podjąć decyzję o zmianie. 

Co dokładnie proponuje Wojciech Beacie?

  • Rozdzielić biznesy.
  • Zarabiać na usłudze.
  • Znaleźć wspólnika do prowadzenia sklepu i sprzedaży produktów w internecie.
  • Zlecić prowadzenie sklepu i podzielić zakres obowiązków.
  • Zarabiać na sprzedaży produktów i usług.
  • Promować obie firmy w internecie.

W tej sytuacji wspólnik powinien mieć maks. 30/40% udziałów w sklepie, ponieważ odpowiedzialność  i perspektywa zysku (lub straty) skutecznie motywują do działania.

Jeśli widzisz, że coś nie działa całymi miesiącami lub latami, to nie zadziała. 

Jeśli czujesz niespójności, to znaczy, że one są.

Jeśli zaczynasz dokładać do interesu, to znak, że masz poważny problem.

Jeśli nie wiesz, jak sobie poradzić, zainwestuj w pomoc biznesowego doradcy – ta inwestycja to zysk!

A potem daj się ponieść zmianie i ciesz się własną firmą!

Wypalenie zawodowe – jak tego uniknąć? Niedopasowanie (do organizacji)

Zachęcamy
do kontaktu